Lękiem nazywamy nieprzyjemny, niekomfortowy stan emocjonalny polegający na przewidywaniu pochodzącego z zewnątrz lub wewnątrz organizmu niebezpieczeństwa.
Lęk ma wiele odcieni – może przejawiać się jako lekki niepokój, napięcie, rozdrażnienie, skrępowanie, pobudzenie, poczucie niewygody we własnym ciele… Lękowi często towarzyszą sygnały fizjologiczne, nasz organizm reaguje na to, że się boimy np. tężeniem mięśni, problemami z oddychaniem. Mogą nam drżeć ręce, możemy się nadmiernie pocić, odczuwać ból w okolicy serca, mrowienie w kończynach, dławienie w gardle. Często z lękiem mogą być związane takie objawy jak moczenie się czy biegunka, nudności czy wymioty, a nawet utrata głosu. Możemy również mieć problemy ze snem; bezsenność czy częste wybudzanie ze snu.
Lęku nie należy mylić ze strachem, który zawsze ma obiektywne zewnętrze uzasadnienie, zewnętrzne niebezpieczeństwo, związany też może być z bólem. Lęk natomiast jest procesem wewnętrznym. Odczuwamy go niezależnie od tego czy realne niebezpieczeństwo rzeczywiście istnieje.
Lęk występuje u około 2-3 procent społeczeństwa. Aż dwa razy częściej dotyka nas – kobiet. Lęk pojawia się nieoczekiwanie, ni stąd ni z owąd – często przybywa w nocy. Nie jesteśmy w stanie sobie z nim poradzić przy pomocy logicznych, racjonalnych argumentów. Nie pomaga również rozmowa z bliskimi, fakt, że inni nie dostrzegają niezezpieczeństwa nie przynosi ukojenia.
Przyczyną lęków mogą być częste, powtarzające się sytuacje stresowe, przemęczenie, nadmierne obciążenie obowiązkami. Trudne wydarzenia w życiu osobistym takie jak śmierć członka rodziny, przyjaciela, ale także rozwód, rozstanie, utrata pracy. Przyczyna lęków mogą być również zaburzenia czy choroby psychiczne np. schizofrenia.
W przypadku kiedy lęk przybiera niebezpieczną postać (nie jest już lękiem adaptacyjnym – mówiącym stop niebezpieczeństwo! należy podjąć takie, a takie kroki, aby go uniknąć…), jest nadmierny, dokuczliwy i uniemożliwia działanie, a stan taki utrzymuje się 1-2 dni, powinniśmy udać się do specjalisty po pomoc. Lęk nieleczony może mieć bardzo poważne konsekwencje, prowadzić np. do nadużywania alkoholu, substancji psychoaktywnych – niestety bardzo często uciekamy się do takich sposobów, aby obniżyć napięcie z lękiem związane. Oczywiście są to sposoby wyłącznie pogarszające sytuacje, sięgając po alkohol na chwilę uciekamy od problemu, ale potem pojawia się poczucie winy, a lęk coraz większy. Nadmierny lęk może prowadzić także do depresji , myśli samobójczych. Dlatego tak ważna jest pomoc specjalisty, który zaproponuje nam odpowiednią terapię: od delikatnych środków uspokajających, homeopatię, do psychoterapii, a w bardzo ciężkich przypadkach hospitalizację.