Prawdziwy przyjaciel - czyli kto?

<%= CMSContext.CurrentDocument.GetValue("Name") %>
Prawdziwy przyjaciel to ktoś, kto chce wnieść do relacji jak najwięcej dobroci i prawdy. Dobroć przejawia się w docenianiu małych rzeczy. A prawda to wszystko, co wiemy o sobie, z naszymi zaletami, odwagą, ale i słabościami.

Jesteśmy świadomi tego, co w nas niedoskonałe i odważnie to zmieniamy, jeśli trzeba, nie obawiamy się poprosić przyjaciela o pomoc. Kiedy boimy się sami siebie, to rośnie w nas egoizm, a to jest pożywka dla nieprzyjaźni. Dopuszczamy również prawo innych do słabości, nie oceniamy ich i nie zmieniamy, co oczywiście nie wyklucza pomocy w zmianie, kiedy nas o to poproszą lub kiedy grozi im niebezpieczeństwo.


Prawdziwy przyjaciel rozumie, a nie ocenia

Prawdziwy przyjaciel rozumie, a nie ocenia. Aby jednak rozumieć innych, trzeba najpierw zrozumieć siebie i z czułością przyjrzeć się tym swoim stronom, które atakują nieprzyjaciele, chcąc nas osłabić. Dopiero wtedy, kiedy to dostrzeżemy i zaakceptujemy, możemy się zaprzyjaźnić sami ze sobą, a to jest niezbędny warunek przyjaźni z innymi. Tak naprawdę możesz być przyjacielem, kiedy zrozumiesz i pokochasz siebie, a z drugiej strony to właśnie przyjaźń będzie ci później w tym pomagać. To, co wnosisz do relacji przyjaźni, będzie się w niej doskonalić.

Przyjaźń to: wybaczanie, najszlachetniejsze cierpienie, największe zjednoczenie umysłów, najsurowsza prawda, miłość, uczynność, zrozumienie, wdzięczność, wielka radość, poczucie humoru.


Prawdziwy przyjaciel daje wolność

Prawdziwy przyjaciel respektuje wolność partnera i uznaje granice swojej obecności w jego życiu. Niedomaga się wyznań i informacji, wbrew jego woli. Daje prawo do przemilczenia pewnych spraw, będąc jednocześnie gotowym do wysłuchania ich w każdej chwili. Potrafi słuchać bez oceniania i komentowania, daje w rozmowie coś, co najcenniejsze -uwagę, a także szacunek do uczuć. Kiedy pojawiają się łzy, nie mówi „nie płacz”, tylko towarzyszy nam w bólu.

Przyjaciel nie chce ograniczać wolności i przywiązywać do siebie, to potrzeba naszego ego. Przyjaciel daje wolność. Przyjaźń nie jest wzajemnym uzależnieniem, lecz wymaga umiejętności połączenia wyjątkowej bliskości z niezależnością i to bywa czasem trudne. Być przyjacielem to być gotowym na spotkanie własnej dojrzałej wolności z drugą dojrzałą wolnością.

Przyjaciele nie koncentrują się na samej własnej relacji, tylko jednoczą się w myślach i sercach, kierując je do wartości, które są dla nich ważne i cenne. Cieszą się jedno-ścią, ale i szanują odmienność. Nie oczekują stuprocentowej zbieżności, bo wiedzą, że to byłoby fikcją.

Przyjaciel cieszy się obecnością partnera, ale i bez jego bliskości radzi sobie doskonale. Ma świadomość, że przyjaciela się nie ma, a z przyjacielem się jest – niekoniecznie fizycznie, ale zawsze w sercu i myślach. I wtedy kiedy rozpiera nas radość, i wtedy, kiedy świat wali nam się na głowę.


Prawdziwy przyjaciel zawsze wspiera

Przyjaciel zawsze wspiera, cieszy się kiedy, sprawia przyjemność i zawsze potrafi cieszyć się szczęściem drugiej osoby. Sam nie oczekuje, a z radością ofiarowuje. Prawdziwa przyjaźń jest możliwa, kiedy człowiek umie bezwarunkowo kochać i koncentrować się na tym co w przyjaźni piękne, wielkie i budujące, a ignorować to co małostkowe.

Przyjaźń jest wzajemnością – wzajemnym ofiarowywaniem. Kochać możemy kogoś bez jego wiedzy i przyzwolenia, ale przyjaźnić możemy się tylko w relacji obustronnego zainteresowania i zaangażowania. Być przyjacielem to być z drugą osobą, dając jej uwagę, zrozumienie i akceptację, jednocześnie zachowując prawo do szczerych wypowiedzi. W chwilach smutku wspierać własną obecnością i ciepłym gestem, czasem zapłakać wspólnie nad losem, ale nigdy nie rezygnować ze wspólnego działania. Przyjaźń czasami wymaga działania, a czasem chwili wspólnego milczenia i pozornej bierności. Jeśli mamy serce otwarte, to wiemy, kiedy przychodzą takie momenty.

Przyjaciel nie gani, lecz wspiera. Kiedy widzi, że partner błądzi, wskazuje mu właściwą drogę, ale niczego nie wymusza, daje prawo wyboru. Wszystko, co robi służy dobru drugiego i urzeczywistnieniu jego potencjału. Nie ma w tym miejsca na rywalizację. Przyjaciel ciągle doskonali się w wybaczaniu i wdzięczności, bo przyjaźń karmi się wdzięcznością. Jest w niej też wiele przestrzeni dla śmiechu i poczucia humoru.

Spośród wszystkich sposobów, jakie Ci wskazuje mądrość dla osiągnięcia szczęścia, najskuteczniejszym, najpewniejszym i najsłodszym jest przyjaźń. Epikur




O AUTORZE:
Hanna Tuczapska-Ryba jest trenerem.
Prowadzi wspólnie z Iloną Kucińską
KLUB EDUKACYJNYSKUTECZNEGO NASTOLATKA.

Prawdziwy przyjaciel - czyli kto? jest:
 
Komentarze
  • Republikanka waldek3s2626 2009-02-05 22:56:23
    Zaloguj się, aby móc moderować.
    najgożej jak przyjaciel pociesza w inny sposób twoją najroższą osobęnigdy nie będe miał żadnego przyjaciela bo żle natym wyszedłem
  • Republikanka xxxewaxxx 2009-02-14 13:34:22
    Zaloguj się, aby móc moderować.
    ale przeciez nie wszyscy są tacy sami to ze jedna osoba cie zraniła to nie znaczy ze inni tez będą
  • Republikanka bpkbozena 2009-03-03 23:01:32
    Zaloguj się, aby móc moderować.
    Troszeczkę lukrowany wyidealizowany ten obraz przyjaciela. Myślę że w praktyce jest więcej zależnosci przywiązania i oczekiwań. Zgadzam się że nie można oceniać ale czy zawsze . Chyba nie można udawać jeśli widzimy że nasz przyjaciel robi sobie krzywdę. Uważałam zawsze że właśnie przyjaciel a więc osoba która ma szczere intencje ma prawo powiedzieć że robimy coś nie tak.Bo tak naprawdę nie mówią nam tego ci dla których nic nie znaczymy.
  • Republikanka Olkaa00 2009-03-05 12:30:26
    Zaloguj się, aby móc moderować.
    Oj takzgadzam sięże obraz przyjaciela jest tutaj wyidealizowany.Chociaż wiemże ja zawsze idealizuję moich przyjaciół.Co by nie zrobili zawsze staję o po ich stronie.Nie oceniamy siebietylko zwracamy uwagę na sprawyktóre nas wzajemnie dotyczą i o nich rozmawiamy.Odkąd poszliśmy na studia mamy tak mało czasu dla siebieże podczas spotkań to sama radość płynie.A co do przyjaźni z mężczyznąnie wierzę w nią.Dwukrotnie przekonałam sięże nie jest możliwa.
  • Republikanka Agusia 2009-03-09 18:22:07
    Zaloguj się, aby móc moderować.
    Niestety ideałów raczej nie ma sami nimi nie jesteśmy więc przyjaciół szukamy raczej podobnych do siebie pod względem cech charakteru. Uważam że do przyjaźni należy podchodzić z dystansem szczególnie w dzisiejszych czasach. Potwierdzam że mężczyzna przyjaciel bywa bardziej niezawodny niż kobieta-przyjaciółka
  • Republikanka mislawah 2009-03-23 22:11:02
    Zaloguj się, aby móc moderować.
    tak w ogóle,czy na pewno istnieje przyjażń? tyle żyję na tym świecie,tak wielu osobom starałam się pomagać bezinteresownie.Często znajomi lubili ze mną gadać,żalić się ,radzić,bo umiem słuchać,ale ten świat jest nastawiony na branie, a nie na dawanie.Zazdroszczę ludziom mówiącym, że mają przyjaciół.Choć czasem myślę , że nadużywają tego słowa,mówiąc tak o dobrych znajomych...
  • Republikanka griet 2009-04-08 22:31:26
    Zaloguj się, aby móc moderować.
    Mam wieloletnią przyjaciółkę, z którą los mnie jakoś zawsze dzielił ;) Po liceum wyjechała na rok do Niemiec, potem studiowałyśmy w innych miastach, a po studiach ona pojechała do Irlandii na dwa lata. Mimo to nigdy nie straciłyśmy kontaktu. Były długie listy, później maile, telefony, Skype ;)) A kiedy tylko mogłyśmy, spotykałyśmy się i było tak, jakbyśmy się rozstały raptem poprzedniego dnia ;) Nasza przyjaźń przetrwała i ma się dobrze :) Znamy się jak łyse konie. Kłótnię miałyśmy w życiu tylko jedną - obie potem stwierdziłyśmy, że najważniejsza jest rozmowa i mówienie OD RAZU, jeśli coś jest nie tak. Dajemy sobie wolność, nie oceniamy się, wspieramy, gdy mamy problemy... Brzmi zbyt idealnie? W takim razie jestem szczęściarą :P Myślę, że w przyjaźni (w ogóle w relacjach) bardzo ważny jest szacunek do samego siebie: jeśli szanuję siebie, będę potrafiła szanować drugą osobę, zrozumiem jej słabości, bo wiem, że sama też jakieś mam. Nie można być też zaborczym. Broń Boże! Trzeba mieć inne bliskie znajomości, swoje pasje, po prostu swoje życie ;)
  • Republikanka myszkameister 2009-05-03 17:52:50
    Zaloguj się, aby móc moderować.
    Miałam prawdziwe przyjaciółki tylko na studiach- az 3...potem nigdy mi sie to nie zdarzyło:( Kazda z nich do czego innego mi służyła- z jedna filozofowałam o problemach ogolnoludzkich io bolączkach własnej duszy, z drugą o sprawach zawodowych, z trzecią o kinie i ciuchach... Marto, Magdo, Anko, gdzie jesteście?...tęsknie za ami bardzo... Acha, potem była jeszcze jedna Marta- z romanistyki- naprawde wartościowa i ambitna osoba...chyba nie dorastałam jej do piet w sprawach studenckich ale adoskonale rozumialysmy sie w sprawach towarzyskich... Marto, co robisz w tej Francji?..nie mozesz czasem pomyslec o znajomych w kraju?...
  • Republikanka gabi1899 2009-06-10 22:46:30
    Zaloguj się, aby móc moderować.
    Dzisija przyjaciel nagadal o mnie mojej drgiej przyjaciolce ze jej nie lubie,a ona mu uwiezyla czylam sie naiwna ze jej wiezylam ze ona mi wiezy bezgranicznie!!PRAWDZIWA PRZYJAZN NIE ISTNIEJE
  • Republikanka gosienka28 2009-06-16 15:08:54
    Zaloguj się, aby móc moderować.
    moja przyjaciolka (teraz juz byla) po 18 latach naszej znajomosci zdradzila moje zaufanie. Usilnie namawiala mnie zebym odeszla od swojego partnera pomimo tego ze bylam w ciazy. Teraz wiem ze chciala zajac moje miejsce.
Dodaj komentarz
Dodasz komentarz jako gość. Zaloguj się aby otrzymywać nagrody.
(za każde 5 aktywności bestseller audiobook gratis) Zarejestruj się
Dodasz komentarz jako . Jeżeli źle Cię rozpoznaliśmy zaloguj się.